Gdyby zapytać statystycznego Polaka, co wie na temat Transylwanii, zapewne tylko jedna na dziesięć ankietowanych osób potrafiłaby powiedzieć przynajmniej kilka zdań na temat tej malowniczej rumuńskiej krainy. Już to pokazuje, jak bardzo nieznany i nieodkryty jest to region. Tymczasem, każdy kto chociaż raz w swoim życiu odwiedził Transylwanię, wie doskonale, że jest to kraina, która pod względem swojego piękna ma naprawdę niewielu konkurentów w skali całej Europy. Dosłownie samo z siebie nasuwa się tutaj porównanie z hiszpańską Andaluzją, która zresztą przypomina Transylwanię, czyli historyczny Siedmiogród, także pod pewnymi innymi względami. Transylwania bowiem, tak samo jak Andaluzja jest krainą, w której od wieków współistnieją i spajają się ze sobą różne grupy etniczne oraz kultury, co skutkuje między innymi niezwykłym bogactwem obyczajów oraz architektury.
Co prawda, od jakiegoś czasu pojawiają się pewne oznaki, po których można by wnioskować, że Transylwania ma w przyszłości szansę na to, aby zdobyć sobie taką samą popularność wśród polskich turystów, jaką od dłuższego czasu cieszą się takie kraje, jak na przykład Chorwacja albo Bułgaria.
Wydaje się bowiem, że standardowe kierunki turystyczne jeśli chodzi o szeroko rozumiane Bałkany powoli się już przejadły naszym polskim wczasowiczom a związku z tym, że powoli nadchodzi czas na jakieś nowe rozwiązania; co prawda, liczba polskich turystów, którzy co roku odwiedzają na przykład Chorwację jest nadal ogromna, ale jednocześnie coraz lepiej wyglądają statystyki jeśli chodzi o mniej znane bałkańskie regiony, takie jak Albania albo właśnie opisywana Transylwania. Niestety, spory problem w tym względzie stanowi fakt, że nadal niewiele polskich biur podróży ma w swoich ofertach Rumunię, zupełnie tak, jakby Bałkany składały się tylko z Bułgarii oraz Chorwacji.
Z drugiej strony, paradoksalnie może to mieć również swoje dobre strony: wycieczki do Transylwanii póki są bowiem oferowane jedynie przez te spośród polskich biur podróży, które niejako specjalizują się w tym w regionie Bałkanów, co przecież nie może pozostać bez wpływu (oczywiście pozytywnego) na jakość świadczonych usług. Można uznać to za kolejny czynnik przemawiający za tym, że już wkrótce Rumunia stanie się prawdziwym hitem wśród polskich turystów. Oczywiście, trudno dokładniej oszacować, kiedy dokładnie miałoby to nastąpić, jednak sam fakt wydaje się nieuchronny. Ostatecznie należy więc chyba powiedzieć, że nawet jeśli takie rozwiązania, jak wycieczki Transylwania nie cieszą się jeszcze jakąś wielką popularnością wśród polskich turystów, to prędzej czy później ten stan rzeczy ulegnie radykalnej przemianie.


